Motywacja w odchudzaniu. O zmianie nawyków pisze Aleksandra Dejewska.


MOTYWACJA W ODCHUDZANIU – NOWOROCZNE POSTANOWIENIA.


Nowy rok, 3 tydzień stycznia. Jest już po najbardziej depresyjnym dniu, wiec jak twoje noworoczne postanowienia?

Co roku ciekawi mnie pewien schemat: wielu ludzi tworzy sobie ambitne listy do zrealizowania na nowy rok. Mniej więcej po 3 tygodniach tracą zapał, bo nie udaje im się wszystkiego osiągnąć w styczniu. Czy ma to sens?

Jednymi w najczęściej wymienianych postanowień są:

  1. muszę schudnąć;
  2. zapiszę się na siłownię;
  3. rzucę palenie;
  4. nauczę się języka.

Tego typu cele nie są osiągalne w ciągu miesiąca. Zwłaszcza trzy pierwsze opierają się na naszych nawykach, a te jest zmienić najtrudniej.

W gabinecie najczęściej spotykam się z motywacją – „ Muszę schudnąć x kg”. Jednakże w większości przypadków takie osoby szybko wracają do starych nawyków żywieniowych.


DLACZEGO?


Używając słowa „muszę” nakładamy na siebie pewien obowiązek. Obowiązki na ogół nie są przyjemne i w miarę możliwości staramy się odwlekać wszystko to, co jest obowiązkiem. Zupełnie inne nastawienie mają osoby, które ze względów zdrowotnych zmieniają dietę, by poprawić jakość swojego życia lub wyzdrowieć. Mam tu na myśli osoby chorujące na stany zapalne żołądka, dwunastnicy, cukrzycę czy też nadciśnienie. Pacjenci, którzy są w trakcie leczenia mają inaczej ustawione priorytety. Na pierwszym miejscu znajduje się zdrowie i lepsze samopoczucie. Na dalszym miejscu jest sylwetka i linia. Tacy pacjenci chcą być zdrowi. Istnieje istotna różnica między słowem „chcę” a „muszę” . Najczęściej to widać właśnie w procesie odchudzania czy uprawianiu sportu. Osoby które „chcą” są dłużej zmotywowane niż te, które „muszą”.

Oprócz priorytetów warto zastanowić się nad własnymi nawykami, które doprowadziły nas do tego momentu, w którym jesteśmy.


JAKIE CZEKAJĄ MNIE KONSEKWENCJE ZDROWOTNE, JEŚLI NIE ZMIENIĘ SWOJEGO STYLU ŻYCIA I ZACHOWANIA?


Jeżeli jem więcej niż muszę, to co sprawia, że sięgam po jedzenie? Stres, smutek, przygnębienie, a może w rodzinie był zwyczaj by nie zostawiać jedzenia na talerzu? Mam przerwy dłuższe między posiłkami niż 4  godziny, nie dojadam, jem bardzo zdrowo (same owoce i warzywa bez tłuszczu)? Zadziwiające jest jak wiele czynników wpływa na nasz sposób odżywiania.

By nowy nawyk się utrwalił, musi upłynąć wiele czasu. Dlatego podejście „będę na diecie przez miesiąc” jest bezcelowe, ponieważ wracając do starych nawyków żywieniowych często wracamy do starych kilogramów.

Być może jesteś teraz na zakręcie, zrezygnowałaś/łeś z pracy nad sobą bo straciłeś motywację. Jest to normalne, pamiętaj jednak by zmiany, które wprowadzasz, nie były milowymi krokami. Tutaj raczej polecałabym metodę małych kroków – Keizen. Robiąc małe kroki możemy pokonać kilometry nie odczuwając tego.

Trzymam kciuki za Ciebie! W razie pytań pisz śmiało.


Autorka –  Aleksandra Dejewska

Dietetyk, Mentor dla chorych z zaburzeniami odżywiania, studentka psychologii. Stworzyła autorski projekt o nazwie Aż Sobie Zazdroszczę mający na celu budowanie poczucia własnej wartości oraz promowanie idei ciała pozytywnego. Aktualnie jest w trakcie budowania fundacji. Na spotkaniach promuje balans między życiem zawodowym a prywatnym, jak i dbaniem o zdrowie oraz umiejętność odpuszczania. Prowadzi również zajęcia w szkołach na temat zaburzeń odżywiania, zdrowych nawyków żywieniowych oraz wpływie social media na poziom akceptacji własnego ciała i życia. Prowadzi wiele akcji społecznych takich, jak wspieranie kobiet z domu samotnej matki, warsztaty dla pacjentek onkologii; organizuje spotkania dla rodziców dzieci nieuleczalnie chorych oraz wspiera rodziny borykające się z zaburzeniem odżywiania. Uwielbia niekonwencjonalne rozwiązania i wciąż szuka nowych możliwości. Często podważa status Quo dzięki czemu znajduje nowe rozwiązania dla starych problemów!

Poszukujesz więcej informacji albo kontaktu z Aleksandrą? Kliknij w Jej zdjęcie i przemieść się do Jej świata:-)